Razem od 110 lat!

Razem od 110 lat!

Sekcje

Aktualności

Strona Główna

logo 110 lat-page-001

 

Koleżanki, Koledzy.


Rozpoczęliśmy akcję strajkową.

10 lutego 2015 roku Związek Nauczycielstwa Polskiego wystąpił do minister edukacji o ustalenie szczegółów spotkania ws. podwyżek, które zaplanowano (zgodnie z propozycja Pani minister) na 3 marca br. Z minister edukacji mieli się spotkać członkowie Prezydium ZG ZNP. Na 45 minut przed planowanym spotkaniem minister je odwołała. Minister edukacji do dalszych rozmów zaprosiła na ulicę.
W wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej” (12.02.2015) nowa sekretarz stanu w MEN  Urszula Augustyn (PO) powiedziała o konieczności gruntownych zmian w Karcie nauczyciela. Jej zdaniem, nauczyciele mogliby być zatrudniani na podstawie kodeksu pracy. Proponuje także zwiększenie pensum.

W podobnym tonie w styczniu tego roku wiceminister edukacji Joanna Berdzik mówiła o likwidacji Karty Nauczyciela po tegorocznych wyborach parlamentarnych. Po dokonaniu zmian nie pozostałaby żadna ochrona stosunku pracy dla mianowanych. Takie deklaracje padają z ust polityków rządu PO-PSL  coraz częściej.

ZNP zdecydowanie sprzeciwia się zamiarom likwidacji ustawy Karta Nauczyciela i destabilizacji statusu zawodowego nauczycieli w Polsce, którego gwarantem jest właśnie Karta. Karta porządkuje i ujednolica zasady nauczycielskiego stosunku pracy. Skutki każdej nieprzemyślanej zmiany statusu zawodowego nauczycieli negatywnie wpłyną na jakość edukacji! Jeżeli ktoś tego nie rozumie nich nie bierze się za politykę oświatową.
Rodzi się wiele pytań, w tym: po co wydano pieniądze na badanie czasu pracy nauczyciela (przypomnę, że nauczyciel pracuje 47 godz. tygodniowo) ?; co stało się z materiałem wypracowanym w wyniku rocznych rozmów MEN, korporacji samorządowych oraz central związkowych na temat zmian w Karcie?;
18 kwietnia zażądamy:
Rzeczywistego dialogu !
Poszanowania zawodu nauczyciela !
Zwiększenia nakładów na oświatę !
Zahamowania likwidacji szkół i przedszkoli !
Podwyżek płac !
Zaprzestania łamania prawa przez samorządy !

ZAPRASZAM WSZYSTKICH PRACOWNIKÓW OŚWIATY 18 KWIETNIA DO UDZIAŁU W MANIFESTACJI

DOŁĄCZ DO NAS ! RAZEM MOŻEMY WIĘCEJ
W imieniu ZNP Zarządu Oddziału w Rybniku zaprasza Kazimierz Piekarz

a6fd11e05b1780e8d4d748e951ed24b1

W najnowszym numerze GN prezentujemy pierwszy numer wkładki przygotowanej przez ZNP – „Nasza tablica”. Wystarczy ją wyjąć i wywiesić na tablicy związkowej w placówce!


Wkładka „Nasza tablica” będzie wydawana cyklicznie: raz w miesiącu.

– Dzięki niej zapewnimy szybki i skuteczny przepływ informacji wewnątrz Związku, dotrzemy z informacją o działaniach ZNP do szerokiego grona pracowników, w tym także do osób niezrzeszonych i rodziców – mówi Sławomir Broniarz, prezes ZNP.
Jak dodaje wiceprezes ZG ZNP Grzegorz Gruchlik, jest to także sposób na  „ożywienie” związkowych tablic, które teraz wszędzie będą wyglądać podobnie i będą zawierać ten sam przekaz. – Zapewniamy ten sam standard informacji i taki sam dostęp do niej, niezależnie od tego, czy ogniwo ZNP jest małe, czy duże – dodaje Grzegorz Gruchlik. Jego zdaniem, informacje na tablicy będą umożliwiały szybką reakcję na bieżące wydarzenia takie, jak organizowana przez Związek manifestacja pracowników oświaty w Warszawie 18 kwietnia (jej poświęcony jest pierwszy numer wkładki „Nasza tablica”).

Zamów prenumeratę Głosu Nauczycielskiego!
Najszybciej i najłatwiej otrzymasz „Głos Nauczycielski” zamawiając prenumeratę bezpośrednio w redakcji. „Głos” dotrze do Ciebie w przesyłce pocztowej.
Prenumerata GN odbywa się także za pośrednictwem Poczty Polskiej. GN można zaprenumerować także za pośrednictwem RUCH SA.
Dla ogniw Związku Nauczycielstwa Polskiego jest specjalna oferta cenowa!

Uwagi do artykułu w „Rzeczpospolitej” z dn. 23 marca br. pt. „Bogaci chcą podwyżek”. Jest to polemika z tezami zawartymi w artykule, przekazana do redakcji „Rzeczpospolitej”. Taka polemika wydaje mi się istotna, bo przypuszczam, że media zostaną wciągnięte do ataku na nauczycieli i reprezentujące je związki. Wydaje i się więc, że należy reagować na publikowane niedorzeczności, mające osłabić społeczny autorytet nauczycieli. Ubolewam nad tym, że w obronie nauczycieli nie reaguje MEN. Można wręcz sądzić, że jest przyzwolenie Ministerstwa na atakowanie nauczycieli i regulacji prawnych związanych z zawodem.

Uwagi do artykułu w „Rzeczypospolitej” z dnia 23 marca br. pt. „Bogaci chcą podwyżek”

1. Teza „Rz”: Walczący o podwyżki nauczyciele zarabiają średnio po 4,7 tys. zł. Ale ukrywają to.
Teza o ukrywaniu wysokości wynagrodzeń jest kłamstwem. Kwota bazowa, od której pochodne wpływają na wysokość płac gwarantowanych na poszczególnych stopniach awansu zawodowego, jest corocznie ustalana w ustawie budżetowej. Corocznie też pełen raport o zarobkach łącznych nauczycieli opracowywany jest przez RIO i są to dane ogólnodostępne. Podobnie dane GUS, z których dla „opracowania własnego” korzystał autor artykułu. W analogiczny sposób ujawniane są wynagrodzenia wszystkich zawodów z zakresu państwowej sfery budżetowej. Zdecydowanie bardziej „tajne” są zarobki dziennikarzy.
2. Tabela płac nauczycieli – „opracowanie własne”.
W dniu 31 grudnia 2013r. liczba etatów nauczycielskich w oświacie wynosiła 536 578,82. Jest niemożliwym, by w roku 2014 wzrosła do 571,5 tys. / w okresie od 1 września do 31 grudnia musiałaby być wyższa od tej w okresie poprzednich ośmiu miesięcy o ponad 140 tys./. Jeśli natomiast jest to liczba fizycznych osób, czyli również niepełnozatrudnionych, to do kalkulacji wynagrodzeń nie jest ona przydatna a nawet fałszuje stan faktyczny. Podane średnie wynagrodzenia nasuwają kolejne wątpliwości. Na pewno podana wysokość wynagrodzenia stażysty jest przekłamaniem, bo na mocy ustawy ma on wynagrodzenie gwarantowane na poziomie kwoty bazowej. Podanie niższej kwoty sugeruje, że nie uwzględniono dodatków uzupełniających, które są składnikiem wynagrodzenia i obciążają budżet pracodawcy. Jest też mało prawdopodobne, aby średnie wynagrodzenie w 2014r. było ponad 100 zł miesięcznie niższe niż w roku 2013. Podobne błędy mogą odnosić się także do liczb dotyczących średnich zarobków w wybranych grupach zawodowych. Z tym, że nawet jeśli tak jest, to niewiele zmienia to w relacjach między nimi.
3. Nauczyciele są bogaci, bo ich zarobki w rzeczywistości są znacznie wyższe od przeciętnych.
A dlaczego miałyby być porównywalne z przeciętnymi? Kwalifikacje nauczycieli , niezbędne do pracy w tym zawodzie, zawsze były i są / wszędzie na świecie/ wyższe od przeciętnych. Można je lokalizować między inżynierem i lekarzem / inżynier zarabia 131,5% wynagrodzenia nauczyciela a lekarz 163,1%/. Różnica między inżynierem a nauczycielem polega na tym, że jeśli inżynier popełni błąd, to wystąpią wprawdzie straty materialne, ale błąd można naprawić. W przypadku zawodów, w których podmiotem działania jest człowiek, błędy są praktycznie nienaprawialne. Stąd w mojej ocenie również dziennikarze powinni mieć bardzo wysokie kwalifikacje, w tym także wynikające z moralnej odpowiedzialności za słowo. Praca dziennikarza na rzecz oglądalności czy poczytności, działanie z założeniem, że ”ciemny naród to kupi”, przynosi dalekosiężne negatywne skutki społeczne. Czy wszyscy nauczyciele pracują jednakowo dobrze? Odpowiedź brzmi: nie. Ale odsetek źle wykonujących swoje obowiązki jest jednak znikomy. A w historii działań polskich nauczycieli jest wiele złotych kart. Gdyby nie pozytywistyczna działalność nauczycieli w tysiącach szkół Polska nie byłaby w Unii Europejskiej. Ale mamy też porażki. Tak zwana klasa polityczna, będąca na dnie rankingu prestiżu i zaufania społecznego, to przecież nasi uczniowie. Dziennikarze zresztą też. Trochę dzielimy się odpowiedzialnością w tym zakresie z nauczycielami akademickimi, ale za wyborców odpowiadamy głównie my, nauczyciele.
4. Raport MEN / cyt. „do którego dotarliśmy”/, jest mizernej jakości. Skąd różnice między danymi SIO i RIO? Czemu, i zresztą jak, wyodrębniono wynagrodzenie za godziny zastępstw doraźnych? Jest symptomatyczne, że raport ten podaje wynagrodzenia za rok 2014 i nosi datę 9 marca 2014r. „Ciemny naród” może to kupi, ale dziennikarz nie powinien.
5. 571,2 tys. pedagogów zarabia średnio miesięcznie 4 371 zł, a po uwzględnieniu różnych dodatków 4,7 tys. zł.
Nieprawda- 4481,08 zł /rok 2013/ to zarobek miesięczny 538 578,82 etatów nauczycielskich, z wszystkimi możliwymi dodatkami, w tym głównie za prace w godzinach ponad wymiarowych.
6. Średnia wyliczona przez związki nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
Podwójny błąd. Średnia jest średnią i w podanych przez autora „średnich zarobkach w wybranych grupach zawodowych” też są zarabiający więcej niż średnia i mniej, niż ona wynosi. Mała grupa nauczycieli o niskich wynagrodzeniach powoduje, że w tej grupie zawodowej odchylenie od średniej nie jest zbyt wielkie. Bardziej niż pensje stażystów wpływają na średnią wynagrodzenia nauczycieli kontraktowych, których było w 2013r. 79 035,01 etatów / nie należy mylić ze statystyczną liczbą pracowników/.
7. Niemal wszyscy pedagodzy /558 tys. – panie Redaktorze, skąd ta nowa liczba pedagogów?/ otrzymują miesięcznie 250 zł z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych.
Fundusz socjalny rządzi się swoimi prawami , dotyczy wszystkich grup zawodowych i trzeba by te świadczenia dopisać również do uposażeń, z którymi porównuje się wynagrodzenie nauczyciela.
8. Samorządy dokładają do oświaty.
Jedni dokładają, inni nie. Problem w tym, że to nie samorządy „dokładają” tylko budżet dokłada /uzupełnia/ samorządom. Centralna subwencja pokrywa około 80% łącznych kosztów wynagrodzeń. Wyższy wskaźnik nakładów centralnych na oświatę ma tylko Grecja, Irlandia i Luksemburg. W większości państw wydatki oświatowe na zadania obowiązkowe są pokrywane ze środków lokalnych. W Polsce łączne wydatki jst na zadania subwencjonowane wynoszą niemal niezmiennie od wielu lat około 120% w stosunku do otrzymywanej subwencji. Warto dodać, że dochody z PIT, którymi budżet dzieli się z samorządami pół na pół /dla jst 51,25%/ w połowie są przeznaczone na działalność urzędów a w 1/3 na przedszkola.
9. Wydatki wzrosły, liczba uczniów zmalała…
Ten wzrost wydatków odbywał się w tempie wzrostu realnego / na poziomie planowanego wskaźnika inflacji/ i plasuje Polskę pod względem wysokości procentu udziału wydatków na edukację w stosunku do PKB nieco poniżej średniej europejskiej, a wynagrodzenia polskich nauczycieli mierzone wartością ich siły nabywczej – w ogonie państw Europy.
Trzy uwagi końcowe.
Minister Edukacji Narodowej jest „pierwszym nauczycielem kraju”, ostoją dla całego środowiska.
Trudno być ministrem oświaty, jeśli nie lubi się nauczycieli, nawet gdy w ich działaniu są rzeczy, które warto poprawić.
Nauczyciele są niezwykle uprzywilejowana grupą.
Obecna Ustawa – Karta Nauczyciela jest ustawą rządu PO-PSL z 2011 roku. Dokonano w niej zmian, które uznano za konieczne i zaakceptowano pozostałe zapisy- w mojej ocenie nie zawsze były to decyzje trafne. Fragment orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 9 czerwca 2010r. w wyroku w sprawie zaskarżenia Karty Nauczyciela przez gminę Swoszowice brzmi: „Warunków zatrudniania i wynagradzania nauczycieli zatrudnionych w publicznych szkołach i innych placówkach oświatowych nie można traktować wyłącznie jako przywilejów. Są to bowiem instrumenty prawne służące zapewnieniu bezpłatnej oświaty o odpowiedniej jakości i na możliwie równym poziomie”.
„Praca nauczyciela jest przepiękna, szkoda jednak, że źle opłacana” – powiedział papież Franciszek podczas spotkania z katolickim związkiem włoskich nauczycieli. Zdaniem Papieża taka sytuacja jest niesprawiedliwa. Nauczyciele – mówił Franciszek – spędzają na pracy nie tylko czas w szkole, ale potem muszą się przygotowywać, myśleć o każdym uczniu, jak im pomóc. Mówiąc o nauczaniu zauważył, że „aby przekazać treść wystarczy komputer, aby zrozumieć jak kochać, jakie są wartości, co tworzy zgodę w społeczeństwie, potrzebny jest dobry nauczyciel”.
Nie jestem człowiekiem Kościoła, ale szanuję tych, którzy wiarę traktują poważnie i starają się przestrzegać zasad z niej wynikających. Ta wypowiedź Papieża o nauczycielach /choć nie tylko ta/ jest mi bliska. A tym wszystkim, którzy mówią o sobie, że są katolikami przypominam, że Papież w sprawach wiary i moralności jest nieomylny. A uczciwy, rzetelny stosunek do nauczycieli jest właśnie sprawą moralności.

Załącznik: Wynagrodzenia nauczycieli w roku 2013

Franciszek Potulski
Poseł II,III, IV kadencji Sejmu Przewodniczący Sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży – 2001/2003 Sekretarz Stanu w MENiS – 2003/2004
Gdańsk,28 marca 2015r.

Rozmowy w resorcie pracy

W sprawie pracowników pedagogicznych zatrudnionych w placówkach opiekuńczo-wychowawczych
26 marca br. przedstawiciele ZNP spotkali się z Elżbietą Seredyn, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej,  w sprawie dodatku za warunki pracy dla wychowawców i innych pracowników pedagogicznych zatrudnionych w placówkach opiekuńczo-wychowawczych.

Przypominamy, że:

- 22 stycznia 2014 r., podczas posiedzenia sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży przedstawiciel ZNP zaproponował, by pracownicy pedagogiczni z placówek opiekuńczo-wychowawczych wykonujący swoją pracę bezpośrednio z dzieckiem otrzymywali z tego tytułu dodatek za warunki pracy. W tym celu konieczne będzie dokonanie odpowiednich zmian w ustawie o pracownikach samorządowych oraz w konsekwencji w rozporządzeniu o wynagradzaniu pracowników samorządowych. Propozycja spotkała się z przychylną opinią Ministra Pracy i Polityki Społecznej.

- 26 lutego 2014 r. członkowie kierownictwa ZNP przekazali Ministrowi Pracy i Polityki Społecznej gotowy projekt nowelizacji ustawy o pracownikach samorządowych oraz rozporządzenia w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych. W projektach tych ZNP zaproponował wprowadzenie prawa do dodatku za trudne warunki pracy dla pracowników pedagogicznych pracujących bezpośrednio z dzieckiem.

Rozmowy dotyczące uregulowania prawa ww. pracowników do dodatku za warunki pracy, a także organizacji czasu pracy tych pracowników, będą kontynuowane na poziomie eksperckim.

Szkoły już nie dla spółek

Wspólnota Sprawy samorządowe,

Związek Nauczycielstwa Polskiego triumfuje. Sejm przegłosował nowelizację ustawy o systemie oświaty, która zabrania samorządom powierzania realizacji zadań oświatowych swoim spółkom. Zmiany przewidziano w artykule 5g i 5ga ustawy. Przepisy te mówią, że JST nie może powierzyć lub przekazać wykonywania zadań oświatowych osobie prawnej utworzonej przez tę jednostkę samorządu terytorialnego lub osobie prawnej, w której ta jednostka samorządu terytorialnego ma udziały, albo której ma akcje.
Cała zmiana to efekt nacisków Związku Nauczycielstwa Polskiego, który od dawna nalegał na takie rozwiązanie. Wbrew głosom ZNP nie było ono jednak stosowane powszechnie, jedynym z nielicznych samorządów, który chciał przekazać wszystkie szkoły podległej spółce, był Cieszanów z Podkarpacia.
Nowelizacja trafiła do Senatu, gdzie ZNP zapowiedział lobbing w celu wyeliminowania innych przepisów. Chodzi o zapis dający możliwość zatrudnienia nauczyciela na podstawie umowy o pracę (a nie na podstawie Karty Nauczyciela) do zadań związanych z realizacją projektów unijnych.