Razem od 110 lat!

Razem od 110 lat!

Sekcje

Aktualności

Kategorie

Strona Główna

Strona4

Szanowni Dyrektorzy

Szanowne Koleżanki i Koledzy

APEL PREZESA ODDZIAŁU ZNP

DO  KOLEŻANEK I KOLEGÓW

Referendum w sprawie strajku jest efektem lekceważenia wszystkich pracowników oświaty

Ogłosiliśmy strajk z  35- dniowym wyprzedzeniem, by dać rządowi czas na spełnienie postulatów.

Nie usłyszeliśmy od rządu żadnych nowych propozycji poza obraźliwymi wypowiedziami pod adresem nauczycieli.

Determinacja środowiska oświatowego jest ogromna, bo dzisiaj jest to już protest o godność  i  o lepszą  przyszłość  edukacji.

 Musimy mieć  świadomość, że bez zwiększenia nakładów na oświatę  samorządy nie sfinansują   żadnej  podwyżki  dla pracowników administracji i obsługi.

Ostatnio wynegocjowaliśmy  z  Prezydentem Miasta Rybnika  nowe minimalne stawki dla pracowników administracji i obsługi; koszt tych podwyżek to 3 300 000 zł.  Za rok, aby utrzymać pensje na tym samym poziomie w budżecie miasta  musimy znaleźć około 6 mln zł. A my przecież  chcemy w 2020 roku  kolejnej  podwyżki, chociażby w wysokości 100 zł.

Wniosek nasuwa się jeden: jeżeli nie staniemy wszyscy razem, jeżeli nie wywalczymy wyższej subwencji oświatowej – zapomnijmy na długie lata                  o godziwych podwyżkach, bo to już ostatni dzwonek, by zadbać o edukację!

Systemowi  oświaty  grozi zapaść, nie z powodu strajku, lecz z powodu niskich pensji i zbyt niskich nakładów państwa na edukację.

Kazimierz Piekarz

prezes Oddziału ZNP  w Rybniku

Od poniedziałku  (18 marca) do czwartku  (21 marca)  zadecydujemy w referendum na ile nas stać, czy potrafimy być  razem, bez względu na zajmowane stanowisko w systemie oświaty, czy potrafimy głośno powiedzieć „DOŚĆ”,  czy chcemy godnie zarabiać.

 TYLKO RAZEM ZWYCIĘŻYMY.

Dzisiaj jesteśmy pod ścianą: niedoceniani, słabo opłacani, sfrustrowani z  poczuciem niskiej pozycji społecznej, podzieleni, pogubieni, wykonujący posłusznie niepotrzebną urzędową papierologię, przez rządzących obrażani i manipulowani. Tak nas widzi wiele grup społecznych    i na taki obraz wyrażamy  zgodę!.

Z drugiej strony rząd, który nie zdradza chęci poprawy dramatycznej sytuacji w oświacie, minister Zalewska już bez wizji i misji, ponieważ  straciła wiarygodność i nikt już  po raz „piąty, dziesiąty” nie chce słuchać tych samych opowieści.

Tymczasem  problem niskich pensji dla nauczycieli  to jest tylko czubek góry lodowej spraw, które pozostawi Polakom minister wyjeżdżająca do Brukseli.

Miała być szkoła XXI wieku, wdrożone nowoczesne metody i slow learning, a zabrakło papieru do kserowania pomocy dydaktycznych.

Szkołą mieli kierować najlepsi nauczyciele, wybitni menadżerowi, ale zabrakło kasy na  godziwy dodatek funkcyjny i motywacyjny.

Powoli ze szkoły odejdą  najlepsi, w  placówkach oświatowych pozostaną głównie ci, którzy na rynku pracy nie znajdą dla siebie atrakcyjniejszego miejsca pracy  ze względu na wiek lub kwalifikacje

Minister edukacji od  kilku miesięcy okłamuje   społeczeństwo , ze nauczyciele już dostali podwyżkę  w  wysokości 1000 zł  i  zarabiają  5600 zł, chociaż  na pasku, w zależności od stopnia awansu, wciąż   widnieje  zapis  od 1800 zł do 3500..

W odpowiedzi na prośby o podwyżkę jesteśmy obrażani i hejtowani przez przedstawicieli rządu..

.Dzisiaj protestujemy w trosce o to, co jest rzeczą najważniejszą, czyli aby edukacja w Polsce była dobra, nowoczesna, otwarta na dziecko i przyciągała najlepszą kadrę pedagogiczną.

Tego nie uzyskamy, proponując absolwentom szkół wyższych  1800 zł na rękę.

Nie zmienimy polskiej szkoły, jeżeli będziemy liczyli tylko na pasjonatów, którzy przyjdą uczyć do szkoły. Zycie kosztuje i każdego dnia wystawia nam rachunki do zapłacenia!

Formalnie nasz postulat jest jeden, czyli żądanie wzrostu wynagrodzeń nauczycieli oraz pracowników niebędących nauczycielami. Ponieważ za tę politykę edukacyjną odpowiada wprost minister edukacji. adresatem postulatów budżetowy jest  rząd, który ten budżet tworzy i dzieli.

Dlatego Koleżanki i Koledzy apeluję do wszystkich pracowników oświaty, od dyrektora do pracownika zatrudnionego na czas określony – 

WEŹMY UDZIAŁ  W REFERENDUM

BĄDŹMY RAZEM . NASZĄ SIŁĄ JEST SOLIDARNOŚĆ  ZAWODOWA

Kazimierz Piekarz – prezes Oddziału ZNP w Rybniku

List do redakcji. „Jeżeli nie będziemy walczyć wniosek jest jeden: jesteśmy zadowolone z wynagrodzeń”

Dziewczyny! Wiem, że to zabrzmi górnolotnie, ale po raz kolejny nauczyciele walczą
o swoją przyszłość. Jeżeli nie będziemy walczyć, nie będziemy strajkować wniosek nasuwa się jeden; jesteśmy zadowolone ze swoich wynagrodzeń -pisze w liście do redakcji Onetu pani Joanna.

Wiele naszych tekstów powstaje dzięki Waszym listom. Zwracacie w nich uwagę na problemy, którymi warto się zająć i przedstawić je opinii publicznej. Gorąco zachęcamy do nadsyłania listów pod adres listydoredakcji@redakcjaonet.pl.

Strajk nauczycieli tuż przed egzaminami. Co o tym sądzisz?

Poniżej publikujemy cały list

Kochane, najdroższe Koleżanki (nie tylko z Szesnastki) i drodzy Koledzy (nieliczni,
ale istniejący)!

Pobudzona intelektualnie i moralnie przez długie i krótsze rozmowy prowadzone w ostatnich miesiącach i tygodniach, postanowiłam popełnić tę oto przydługą perorę na temat nadchodzącego (albo i nie) strajku nauczycieli. Może ktoś to przeczyta do końca i przemyśli co nieco, kto wie?

Zacznę nieco łzawo i baśniowo: nauczycielką zapragnęłam być już w liceum, w pierwszej klasie. Podziwiałam większość moich nauczycielek (tak, zawód ten zdominowany jest przez kobiety, co będzie miało znaczenie pod koniec tego wywodu), wydawały mi się fascynującymi istotami, które prowadzą nas ku wiedzy i wielkiemu światu. I takie tam. Miały oczywiście swoje wady, chyba nie wszystkie całkiem nadawały się do tego zawodu,
ale ja dziś nie o tym.

Studia polonistyczne – baśni ciąg dalszy! Oczywiście dla osoby, która lubi czytać,
ale u mnie nigdy z tym problemu nie było. Zakładam, że np. dla dzisiejszych matematyków studia matematyczne jawiły się niegdyś równie nieziemsko. Wszak rozwiązywaliśmy problemy świata. Wówczas nie zwracaliśmy specjalnie uwagi na to, że razem z naszą skromną osobą specjalność nauczycielską skończy prawdopodobnie o wiele więcej niż sto osób – dziś były to nasze koleżanki w intelektualno-towarzyskiej podróży, w przyszłości – konkurentki do nielicznych etatów w szkołach. Czy ktoś tam w ministerstwach kiedykolwiek zadał sobie trud zbadania zapotrzebowania na pedagogicznym rynku pracy na poszczególne specjalności i pokierowania uczelniami w tym kierunku? Chyba nie.
W ostatnich latach zauważono, że brakuje nauczycieli nauk ścisłych, ale dalej masowo
i w wielkich ilościach przyjmowani są studenci na kierunki humanistyczne.

REKLAMA

Pierwsze lata pracy wspominam z rozrzewnieniem – pasja, radość, spełnione marzenie. Zachwyt mijał stopniowo i niepostrzeżenie, w pewnym momencie każdy młody nauczyciel zauważa, że jest w pogardzanej grupie zawodowej, która z roku na rok jest coraz bardziej deprecjonowana. Nie szanują nas uczniowie ani ich rodzice. Oczywiście to uogólnienie, jednak zawiera w sobie wiele prawdy. Nie pracuję długo, zwłaszcza w porównaniu do koleżanek, które mierzą się ze szkolną rzeczywistością ponad 20 czy 30 lat, jednak w ciągu lat mojej pracy zauważyłam spadek poszanowania zarówno dla naszego zawodu, jak i dla nas osobiście – to, w jaki sposób niektórzy z nami rozmawiają, jak się zwracają, o czym mówią.

Wreszcie różne związki zawodowe w mniej lub bardziej stanowczy sposób powiedziały DOŚĆ! Od kilku miesięcy niemal codziennie słyszymy w mediach o nadchodzącym
w kwietniu stanowczym i nieodwołalnym strajku nauczycieli. Obawiam się jednak, że to sami nauczyciele przeprowadzą sabotaż owego strajku.

Usłyszałam wiele głosów o tym, że w przeciągu ostatnich ponad 30 lat były strajki i one nic nie dały, w związku z czym ten też nic nie da. Nie opłaca się strajkować, bo w tym czasie się nie pracuje, a więc i wypłata będzie o wiele niższa, nawet o tysiąc złotych, a do miejsca pracy i tak trzeba będzie przyjść.

Dziewczyny! Wiem, że to zabrzmi górnolotnie, ale po raz kolejny nauczyciele walczą
o swoją przyszłość. Jeżeli nie będziemy walczyć, nie będziemy strajkować wniosek nasuwa się jeden; jesteśmy zadowolone ze swoich wynagrodzeń.

Czy tak jest? Większość z nas ma rodzinę – męża czy rodziców, z którymi utrzymujemy gospodarstwo domowe. Gdyby jednak (czego nikomu nie życzę) na skutek jakichś wydarzeń losowych przyszło nam się utrzymać samodzielnie, to czy byłoby to możliwe? Opłaty za dom lub mieszkanie, samochód, utrzymanie dziecka lub dzieci… . Gdyby przyszła choroba? Zepsuty samochód? Jakikolwiek niespodziewany wydatek? Na każde z tych pytań odpowiedź brzmi: nie. Może przy bardzo oszczędnym trybie życia po jakichś dwudziestu pięciu latach pracy i przy dobrych wiatrach w postaci całego etatu, nadgodzin, dodatków etc. oraz umowy o pracę na czas nieokreślony, co wcale nie jest takie oczywiste.

Tymczasem słyszę, że pierwsza taka inicjatywa strajkowa jest negowana przez samych nauczycieli. Doskonale rozumiem, że nikt nie chce mieć tak drastycznie obciętej wypłaty,
że było wiele strajków, które nic nie dały. Ale… tu chodzi o coś więcej: o szacunek społeczeństwa do nas jako do grupy zawodowej, a także szacunek każdej i każdego z nas do samych siebie. Niedawno w radio usłyszałam, że jest pomysł, by nauczyciele emeryci zastąpili na egzaminach tych nauczycieli, którzy zdecydują się strajkować. Zdecydowanie nie powinni tego robić. Mój mąż informatyk stwierdził kilka dni temu, że nie boi się konkurencji w tym zawodzie ze strony mężczyzn, z jakiegokolwiek by kraju nie byli. Boi się kobiet – informatyków. Nie ze względu na wyższość intelektualną i rzutkość, o nie.
Ze względu na to, że kobiety ZGADZAJĄ się na niższe płace, na pracę w nadgodzinach za darmo, na niewybieranie urlopów w dogodnych terminach, na gorsze warunki pracy etc. Brzmi jak marzenie pracodawcy. Pewnie to uogólnienie, pewnie nie wszystkie kobiety tak robią, ale ilu mamy mężczyzn w zawodzie nauczyciela? To w większości kobiety pozwoliły w ostatnich kilku dziesięcioleciach na zdeprecjonowanie tego zawodu.

Dziewczyny, ja Was kocham, wiecie o tym i jeśli będę mogła, będę strajkować z Wami, choć nie wiem, czy na urlopie mogę to zrobić. Nie możemy jednak całkiem olać tak ważnego wydarzenia. To nie jest wymierzone w rodziców czy naszą cudowną Panią Dyrektor, której żadna z nas nie chce przysparzać trosk. Strajk jednak powinien być dotkliwy, kiedy inne formy zawiodły, powinien pokazać, że jesteśmy potrzebni i chcemy być traktowani z szacunkiem.

Nikt tego nie zrobi za nas. A jak nie my, to kto?

Publikowany w Onet

10 marca 2019 r.

NAUCZYCIELE SPOZA SZKOŁY W ZESPOŁACH NADZORUJĄCYCH EGZAMINY. PROJEKT MEN

Możliwość powołania do zespołu nadzorującego przebieg egzaminów: gimnazjalnego, ósmoklasisty oraz maturalnego nauczycieli spoza szkoły, w której egzamin jest przeprowadzany – zakładają projekty nowelizacji rozporządzeń w sprawie warunków
i sposobu przeprowadzania egzaminów.

„Zmiana ta pozwoli dyrektorowi szkoły na większą elastyczność działania w momencie powoływania zespołów egzaminacyjnych i zespołów nadzorujących” – czytamy w uzasadnieniu projektów;

Projekty dwóch rozporządzeń – jednego dotyczącego przeprowadzenia egzaminu ósmoklasisty, drugiego dotyczącego egzaminu gimnazjalnego i matury – skierowało
w poniedziałek Ministerstwo Edukacji Narodowej do konsultacji i uzgodnień.

Zaproponowane zmiany

Obecne regulacje stanowią, że do przeprowadzenia egzaminów jest powoływany zespół egzaminacyjny, którego przewodniczącym jest dyrektor szkoły, w której jest przeprowadzany egzamin. Spośród członków zespołu egzaminacyjnego przewodniczący powołuje zespoły nadzorujące przebieg egzaminów pisemnych
w poszczególnych salach egzaminacyjnych. W skład każdego zespołu nadzorującego wchodzi co najmniej dwóch nauczycieli, z tym, że co najmniej jeden nauczyciel jest zatrudniony w szkole, w której jest przeprowadzany ww. egzamin, oraz co najmniej jeden nauczyciel zatrudniony w innej szkole lub w placówce.

Zaproponowane w projekcie rozporządzenia zmiany polegają na wskazaniu, jakie osoby, oprócz nauczycieli zatrudnionych w danej szkole oraz nauczycieli zatrudnionych w innej szkole lub w placówce, przewodniczący zespołu egzaminacyjnego będzie mógł powołać w skład zespołu egzaminacyjnego przeprowadzającego w szkole odpowiednio egzamin gimnazjalny, ósmoklasisty i egzamin maturalny oraz w skład zespołów nadzorujących przebieg tych egzaminów. Proponuje się, aby w skład zespołu egzaminacyjnego oraz zespołów nadzorujących, w sytuacji, gdy nie ma możliwości powołania nauczycieli zatrudnionych w szkole, w której jest przeprowadzany egzamin, mogli być powoływani inni nauczyciele, spoza tej szkoły.

Dla nauczycieli, którzy w takim trybie trafią do zespołu nadzorującego przewodniczący zespołu egzaminacyjnego, czyli dyrektor przeprowadzi szkolenie w zakresie organizacji egzaminu danego typu egzaminu. Przewodniczący zespołu egzaminacyjnego wyznaczy też przewodniczącego zespołu nadzorującego.

„Zmiana ta pozwoli dyrektorowi szkoły na większą elastyczność działania w momencie powoływania zespołów egzaminacyjnych i zespołów nadzorujących” – czytamy
w uzasadnieniu projektów.

Zgodnie z projektami powyższe rozwiązanie będzie mogło być zastosowane już
w bieżącym roku szkolnym przy przeprowadzaniu egzaminów w kwietniu i maju 2019 r.

Rozporządzenia mają wejść w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia. Jak wyjaśnia MEN, pilne wejście w życie nowych przepisów wynika z potrzeby umożliwienia skorzystania z nich jeszcze w roku szkolnym 2018/2019.

Jak zaznaczono w uzasadnieniach do projektów: „nie ma możliwości podjęcia alternatywnych w stosunku do projektowanego rozporządzenia środków umożliwiających osiągnięcie zamierzonego celu”.

Terminy egzaminów zbiegają się ze strajkiem

W bieżącym roku szkolnym egzamin gimnazjalny ma być przeprowadzony w dniach 10, 11 i 12 kwietnia, egzamin ósmoklasisty – 15, 16 i 17 kwietnia. 6 maja mają zaś rozpocząć się matury. Terminy te zbiegają się z zapowiedzianym przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych strajkiem w oświacie.
W ubiegłym tygodniu oba związki rozpoczęły referenda strajkowe we wszystkich szkołach i placówkach, z którymi w ramach prowadzonego sporu zbiorowego zakończono etap mediacji, nie osiągając porozumienia co do żądania podwyższenia wynagrodzeń zasadniczych o 1 tys. zł.; potrwają do 25 marca. Strajk – jeśli taka będzie wyrażona w referendum wola większości – ma rozpocząć się 8 kwietnia, ma być bezterminowy.

Minister edukacji narodowej Anna Zalewska w ostatnim czasie, odnosząc się do możliwego strajku w oświacie, wielokrotnie powtarzała, że nie ma możliwości zmiany terminu egzaminów. Wyjaśniała, że terminy egzaminów określone są w ustawie Prawo Oświatowe, wyznaczone są jeden zaraz po drugim, a za ich przeprowadzenie jest odpowiedzialna jedna instytucja – Centralna Komisja Egzaminacyjna. Szefowa MEN poinformowała także, że przesunięcie terminów nie jest możliwe, gdyż arkusze egzaminacyjne rozwiązane przez uczniów muszą być sprawdzone przed końcem roku szkolnego – przystąpienie do egzaminu jest warunkiem ukończenia gimnazjum i szkoły podstawowej, a wynik z egzaminu ma wpływ na przyjęcie ucznia do szkoły średniej.

Negocjacje płacowe

Pod koniec grudnia ubiegłego roku MEN skierowało do konsultacji społecznych projekt rozporządzenia w sprawie minimalnych stawek wynagrodzenia nauczycieli, które ma obowiązywać w 2019 r. Zgodnie z nim wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli wzrośnie w tym roku od stycznia od 121 do 166 zł brutto. Związki zawodowe oceniły tę propozycję negatywnie, przedstawiły swoje żądania.

W ramach negocjacji płacowych minister edukacji w styczniu cztery razy spotkała się z przedstawicielami związków zawodowych. W ramach negocjacji zaproponowała im wprowadzenie dodatku dla rozpoczynających pracę w zawodzie „Stażyści na start” (ma to być jednorazowe świadczenie dla nauczyciela stażysty: 1000 zł w pierwszym i tyle samo w drugim roku stażu), przywrócenie obowiązku corocznego uchwalania regulaminów wynagradzania nauczycieli i ich uzgadniania ze związkami zawodowymi zrzeszającymi nauczycieli.

Zalewska zapowiedziała również przyspieszenie wypłaty trzeciej z trzech zapowiedzianych podwyżek – we wrześniu 2019 r., a nie w styczniu 2020 r. W 2017 r. ówczesna premier Beata Szydło i minister edukacji zapowiedziały, że płace nauczycieli w ciągu trzech lat wzrosną o 16,1 proc.: o 5,53 proc. w kwietniu 2018 r., w styczniu 2019 r. o 5 proc. i w styczniu 2020 r. o kolejne 5 proc.

Wśród propozycji resortu jest też zapowiedź, że każde zajęcia dodatkowe będą płatne przez zwiększenie liczby tzw. godzin do dyspozycji dyrektora szkoły (o godzinę we wszystkich klasach szkoły podstawowej i liceum ogólnokształcącego).

Minister zaproponowała także możliwość ubiegania się o dodatek za wyróżniającą pracę dla wszystkich nauczycieli bez względu na stopień awansu zawodowego. Poinformowała, że jej propozycja to 200 zł miesięcznie dla nauczyciela kontraktowego, 400 zł dla mianowanego i 500 zł dla dyplomowanego. Dopytywana podała, że są to docelowe kwoty, do których będzie się dochodziło stopniowo. Dzisiaj o taki dodatek, tzw. 500 plus dla nauczycieli, może się ubiegać tylko nauczyciel dyplomowany, który otrzymał wyróżniającą ocenę pracy. Dodatek 500 zł nauczyciel będzie mógł otrzymać
w 2022 r., w 2020 r. będzie to około 95 zł, a w 2021 r. – około 190 zł.

Związkowcy po kolejnych spotkaniach z szefową MEN informowali, że podtrzymują swoje dotychczasowe postulaty.

Żądania nauczycieli

Na początku lutego Zalewska podpisała rozporządzenie w sprawie minimalnych stawek wynagrodzenia nauczycieli z kwotami podwyżek na tym samym poziomie jak były
w projekcie dokumentu. W piątek minister edukacji skierowała do konsultacji projekt nowelizacji ustawy Karta Nauczyciela, w którym znalazły się zapisy konsumujące propozycje MEN przedstawione podczas negocjacji.

Związek Nauczycielstwa Polskiego chce zwiększenia o 1000 zł tzw. kwoty bazowej służącej do wyliczania średniego wynagrodzenia nauczycieli. Forum Związków Zawodowych żąda zwiększenia o 1000 zł wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli na wszystkich stopniach awansu zawodowego. Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” domagała się wcześniej podwyżki o 15 proc. jeszcze w tym roku,
a później poinformowała, że żąda m.in. podniesienia płac w oświacie podobnie jak
w resortach mundurowych, czyli nie mniej niż 650 zł od stycznia tego roku i kolejnych 15 proc. od stycznia 2020 r. do wynagrodzenia zasadniczego bez względu na stopień awansu zawodowego nauczyciela.

W styczniu ZNP i Wolny Związek Zawodowy „Solidarność – Oświata” należący do FZZ wszczęły procedury sporu zbiorowego. Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” powołała komitet protestacyjno-strajkowy, który zdecydował, że do
15 marca w szkołach i placówkach oświatowych mają się rozpocząć procedury sporu zbiorowego.

znp1

znp2Związek Nauczycielstwa Polskiego  uważa, że  nauczyciele zarabiają za mało.  Podobnie uważa    54 proc. ankietowanych przez IPSOS na zlecenie OKO.press.  Ich zdaniem pedagodzy powinni zarabiać powyżej średniej krajowej

Zgodnie z tzw. rozporządzeniem płacowym MEN   w latach 2007 – 2019 otrzymywaliśmy  następujące podwyżki (w latach 2013- 2016 mamy „zamrożenie” wynagrodzenia):

Stopień awansu 2007 2008 2009 2010
stażysta 58 200 488 224
kontraktowy 69 200 318 230
mianowany 87 185 213 262
dyplomowany 105 185 236 307

 

Stopień awansu 2011 2012 2017 2018(od 1.04) 2019
stażysta 143 85 30 123 121
kontraktowy 147 85 30 126 124
Mianowany 167 85 34 143 141
dyplomowany 196,- 114,- 40,- 168,- 166

Anny Zalewskiej operuje tzw. średnim nauczycielskim wynagrodzeniem, które tak naprawdę istnieje tylko na papierze. To pojęcie stworzone po to, by księgowi w gminach i powiatach mogli rozliczać się z MEN   i Ministerstwem Finansów z subwencji oświatowej wypłaconej samorządom na utrzymanie szkół.

Nauczyciele oczywiście do wynagrodzenia zasadniczego otrzymują dodatki. Są one jednak znacznie zróżnicowane, w zależności od zamożności samorządu. W Rybniku dodatki funkcyjne są  jednymi z najniższych w  województwie  śląskim.

Część podwyżek  finansują sobie sami nauczyciele poprzez  pakiet cięć w oświacie autorstwa Anny Zalewskiej. Od 1 stycznia 2018 r.  186 tys  nauczycieli zatrudnionych na wsi i w miastach do 5 tys. mieszkańców  straciło prawo do dodatku mieszkaniowego;  z ograniczenia możliwość korzystania z urlopu dla poratowania zdrowia na dotychczasowych zasadach – MEN zaoszczędził 137 mln zł rocznie; na dodatku na zagospodarowanie – zaoszczędzono 5 mln. Zł rocznie; wydłużenie awansu zawodowego o 5 lat daje każdego roku kolejne milionowe oszczędności resortowi oświaty.

Jak wyglądamy na tle podwyżek w innych zawodach?

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w Polsce w sektorze przedsiębiorstw w grudniu 2017 r. osiągnęło poziom 4972,92 zł brutto. Przeciętny pracownik otrzymał podwyżkę średnio w wysokości 7,3 proc. W tym samym czasie  nauczyciele otrzymali waloryzację w wysokości… 1,3 proc.

Nauczyciele zarabiają ok. 1-1,2 tys. zł mniej niż w innych zawodach, w których wymaga się wysokich kwalifikacji (m.in. prawników, lekarzy, informatyków). Według raportu OECD „Education at a Glance 2017” średnie roczne wynagrodzenie nauczycieli w Polsce jest niższe od wynagrodzenia osób z wyższym wykształceniem. Ta relacja wynosi 72 proc. dla przedszkoli,  84 proc. dla podstawówek              i liceów oraz 85 proc. dla gimnazjów.

Finansowo  polscy nauczyciele są w ogonie Europy!

Na niskie zarobki polskich nauczycieli zwracają uwagę instytucje międzynarodowe. Według cyklicznego raportu OECD „Education at a Glance 2016” polski nauczyciel w szkole ponadgimnazjalnej w szczycie swoich możliwości i kariery zarabia ok. 25,8 tys. dol. (roczne zarobki przeliczone na dolary z uwzględnieniem siły nabywczej pieniądza w poszczególnych krajach). To żałośnie mało przy średniej OECD ponad 56 tys. dol. i Unii Europejskiej – prawie 55 tys. dol. Mniej zarabiają tylko nauczyciele      w Czechach – 20,8 tys. dol. i na Słowacji – niecałe 18 tys. dol. Nauczyciel w Austrii ma pensję trzykrotnie wyższą (74,5 tys. dol.), jeszcze więcej zarabia jego kolega w Belgii – ok. 75 tys. dol., Niemczech – ponad 84 tys. dol., nie mówiąc już o Szwajcarii – 103 tys. dol. czy Luksemburgu – 137 tys. dol.

Kraje rozwinięte inwestują w edukację, a Polska?????

Według GUS wydatki publiczne na oświatę z budżetu państwa oraz samorządów wyniosły w 2016 r. 67,6 mld zł, czyli 3,7 proc. produktu krajowego brutto (PKB). To najmniej w ostatnich kilkunastu latach. W 2003 r. na edukację przeznaczano 4,1 proc. PKB, w 2006 r. zaś rekordowe 4,2 proc. Jeszcze w 2010 i 2013 r. na edukację przeznaczano 4 proc. PKB. W 2014 r. wydatki państwa na oświatę spadły do 3,8 proc. PKB, a w 2015 r. i 2016 r. – do 3,7 proc.  To niestety mało.

Polska przeznacza na edukację mniejszą część swojego bogactwa niż inne kraje OECD. Jak wynika z raportu „Education at a Glance 2016”, państwa wysokorozwinięte wydają na oświatę średnio 5,2 proc. PKB.

Są jednak rzeczy, na których MEN  nie oszczędza… Anna Zalewska np. na  „comiesięczne nagrody”    MEN wydaje ok 80  tys. zł brutto, na remont  siedziby MEN –   4,5 mln,  na odnowienie piwnic w MEN – 1,4 mln., na zakup mebli 1,1 mln., setki milionów złotych  kosztowało wdrożenie   reformy edukacji.          ( największy ciężar finansowy poniosły samorządy – 1 mld zł)

Wydatki państwa na edukację są za niskie. W 2017 r. subwencja oświatowa wyniosła   41 mld 909 mln zł (tylko o 413 mln zł więcej niż rok wcześniej). W 2018 r. subwencja wynosi 43 mld 075 mln zł     Poważne wątpliwości ze strony Związku Miast Polskich wzbudza subwencja na rok 2019. MEN podaje, ze będzie wyższa, ale   ZMP zwraca uwagę, że nowe   rozporządzenia ministra edukacji narodowej w sprawie sposobu podziału części oświatowej subwencji ogólnej dla jednostek samorządu terytorialnego w roku 2019 nie pokryje rzeczywistych kosztów ponoszonych przez samorządy na oświatę.

Związek Nauczycielstwa Polskiego  stwierdza, że bez znaczącego zwiększenia wydatków na oświatę nie będzie możliwa ani poprawa jakości edukacji, ani odczuwalny przez pedagogów wzrost zarobków.

ZNP zwraca   uwagę, że coraz więcej młodych ludzi  rezygnuje z pracy w oświacie ( dotyczy to pracowników pedagogicznych i niepedagogicznych), najtragiczniej wygląda to w dużych miastach         (gdzie oferta rynku pracy jest znacznie bogatsza), zauważalne jest także w aglomeracji śląskiej.       Wielu doskonałych  dyrektorów, wybitnych pedagogów i menadżerów  zamierza zrezygnować z pełnienia tej funkcji w placówkach oświatowych. Niestety poważny wpływ na taka sytuację ma nie tylko  MEN , ale również decyzje władz  samorządowych  w niejednej gminie.

Co zrobił Związek Nauczycielstwa Polskiego w tej sprawie? Jak walczyliśmy o podwyżki dla pracowników oświaty: nauczycieli, pracowników administracji oświatowej i obsługi?

Tylko w 2016 roku Związek Nauczycielstwa Polskiego  zażądał od MEN podwyżek płac nauczycieli na poziomie 10 proc., a  od stycznia do czerwca  2016 r.– Związek zbiera podpisy pod obywatelskim projektem ustawy w sprawie finansowania wynagrodzeń nauczycieli z budżetu państwa (inicjatywa ZNP „Pensje z budżetu”). 20 czerwca – ZNP złożył w Sejmie projekt ustawy gwarantującej godne zarobki nauczycieli oraz  340 776 podpisów poparcia dla naszej  inicjatywy „Pensje z budżetu”. Kiedy projekt utknął  w komisjach Sejmu – ZG ZNP zdecydował o rozpoczęciu akcji protestacyjnej.

19 listopada  2016 roku zorganizowaliśmy  wielka, 50-tysięczna manifestacja ZNP w Warszawie przeciwko reformie edukacji, jednym z postulatów był także wzrost wynagrodzeń. 20 grudnia – W związku z niespełnieniem postulatów Związku, m.in. w sprawie podwyżek, ZG ZNP zdecydował o rozpoczęciu procedury zmierzającej do wszczęcia sporu zbiorowego. W perspektywie – strajk.

31 marca 2017 zorganizowaliśmy  strajk szkolny. Jednym z żądań strajkowych było podniesienie wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli i pracowników oświaty o 10 proc. oraz zwiększenie udziału wynagrodzenia zasadniczego w zarobkach. Niestety w proteście tym byliśmy osamotnieni

W następnych miesiącach 2017 roku Związek zaprotestował przeciwko narzuconemu przez MEN trybowi prac Zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty. W  maju – pod wpływem protestów ZNP Anna Zalewska rezygnuje z pracy nad projektem ustawy, który miał doprowadzić do głębokiej nowelizacji Karty Nauczyciela oraz do wprowadzenia nowego, niekorzystnego systemu wynagradzania nauczycieli. ZNP nadal walczył o wyższe pensje dla pracowników oświat. W tej sprawie pisaliśmy do Anny Zalewskiej, premier Beaty Szydło,  prezes ZNP spotkał się z prezydentową Agatą Kornhauser Dudą, zwrócił się do Prezydenta Andrzeja Dudy z wnioskiem o zawetowanie ustawy o finansowaniu zadań oświatowych.  W tym czasie oświatowa „Solidarność” ” zaproponowała likwidację, jak to nazwano, „przywilejów nauczycielskich” w zamian za 15-procentową podwyżkę.. W tej sytuacji ZNP opublikował adresowany do nauczycieli materiał z wyjaśnieniem kluczowych zmian w Karcie Nauczyciela dot. nauczycielskich wynagrodzeń.  29 grudnia – ZNP zwrócił się do premiera Mateusza Morawieckiego z prośbą o spotkanie, by omówić z nim m.in. temat podwyżek płac.

W 2018 roku  ZNP zawiesił udział w Zespole ds. statusu zawodowego pracowników oświaty, protestując przeciwko braku dialogu ze strony MEN. ZNP i FZZ zaapelowały o zmianę formuły Zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty, ogłosiły również, że formuła zespołu się wyczerpała i trzeba podjąć  z MEN dwustronne rozmowy płacowe.  ZNP zaapelował do przewodniczącego oświatowej „Solidarności” Ryszarda Proksy  o wspólne działanie na rzecz istotnego zwiększenia nakładów na oświatę, w tym na rzecz podwyżki wynagrodzeń.

W marcu Zarząd Główny ZNP zwrócił się do premiera o odwołanie Anny Zalewskiej z funkcji ministra edukacji. Jednym z zarzutów wobec szefowej MEN jest doprowadzenie do pauperyzacji pracowników oświaty. 21 kwietnia – Mamy dość! – pod takim hasłem około 5 tys. nauczycieli i pracowników oświaty protestowało przed siedzibą MEN podczas zorganizowanej przez ZNP manifestacji.

Jeden z głównych postulatów to natychmiastowe podwyżki w oświacie w wysokości minimum 1 tys. zł na etat!

Ponieważ pani minister Anna Zalewska nie przedstawiła żadnego racjonalnego projektu poprawy sytuacji materialnej pracowników oświaty Zarząd Główny ZNP  podjął uchwałę o rozpoczęciu  procedury zmierzającą do wszczęcia sporu zbiorowego. Zgodnie z ustawą o rozwiazywaniu sporów zbiorowych wszystkie ogniwa  związkowe ZNP wystąpiły  w terminie do 8 lutego 2019 r. do pracodawców z żądaniem podwyższenia wynagrodzeń zasadniczych nauczycieli      i pracowników oświaty.

Kazimierz Piekarz – prezes

Rybnik  1 marca 2019 r.

Brak odpowiedzialności cywilnej uczestnika legalnego strajku

W związku z wszczęciem przez Związek Nauczycielstwa Polskiego sporu zbiorowego i wystąpieniem możliwości przeprowadzenia strajku, coraz częściej w obiegu medialnym pojawiają się informacje o ewentualności pociągania do odpowiedzialności cywilnej nauczycieli biorących udział w strajku.

W szczególności chodzi tu o sugestie dotyczące możliwości kierowania przez rodziców pozwów sądowych przeciwko nauczycielom, którzy powstrzymają się od wykonywania pracy w celu rozwiązania sporu dotyczącego interesów pracowniczych.

Kategorycznie należy stwierdzić, że w obowiązującym porządku prawnym nie ma podstawy normatywnej umożliwiającej pozywanie pracowników do cywilnej odpowiedzialności odszkodowawczej w związku z ich udziałem w strajku.

Nauczyciele biorący udział w strajku nie ponoszą żadnej odpowiedzialności cywilnej.

Należy więc podnieść w tym miejscu, że każdy, kto formułuje sugestię o możliwości pociągania nauczycieli do cywilnej odpowiedzialności odszkodowawczej w związku z ich udziałem w strajku, wywiera bezprawną presję na nauczycieli, a także przeszkadza we wszczęciu i prowadzeniu sporu zbiorowego.

Jest to działanie bezprawne, skutkujące odpowiedzialnością karną.

Uzasadnienie

  1. Prawo do strajku jest jedną z podstawowych wolności zagwarantowanych tak w prawie międzynarodowym, jak i w porządku krajowym.

W treści art. 11 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności z dnia 4 listopada 1950 r. (Dz.U. z 1993 r. nr 61 . poz. 284) zagwarantowano wolność tworzenia związków zawodowych i przystępowania do nich dla ochrony swoich interesów. Artykuł ten zabezpiecza swobodę ochrony interesów członków związku zawodowego za pomocą akcji związkowych.

Jednym z najważniejszych środków pozwalających związkom zawodowym skutecznie pełnić tę funkcję jest prawo do strajku[1].

Zgodnie z treścią art. 6 pkt 4 Europejskiej Karty Społecznej z dnia 18 października 1961 r. (Dz.U. z 1999 r. nr 8 poz. 67) w celu zapewnienia skutecznego wykonywania prawa do rokowań zbiorowych uznano prawo pracowników do zbiorowego działania w przypadku konfliktu interesów – włączając w to prawo do strajku.

Sąd Najwyższy potwierdził aktualność powyższych regulacji na gruncie prawa krajowego stwierdzając, że prawo do strajku należy do podstawowych praw człowieka oraz wolności związkowych[2].

  1. Z istoty podstawowego zadania związku zawodowego, którym jest obrona praw i interesów ludzi pracy, określonego w 1 ust. 1ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (tekst jedn. Dz.U. z 2019 r. poz. 263 z późn.zm.) – dalej u.z.z., wynika, że zadaniem związku zawodowego jest obrona interesów pracowników.

Według wykładni art. 1 ust. 1 u.z.z. dokonanej przez Sąd Najwyższy – zorganizowanie, przeprowadzenie i kierowanie strajkiem jest typową działalnością związkową[3]. Zdaniem Sądu Najwyższego wszelkie wątpliwości związane z wykładnią przepisów regulujących strajk powinny być  rozstrzygane na rzecz, a nie przeciwko wolności strajku, zgodnie z zasadą in dubio pro libertate[4].

Sąd Najwyższy podniósł jednocześnie, że związek związkowy nie musi stawiać na pierwszym planie interesu pracodawcy[5]. Tym bardziej więc nie można stawiać interesu pracodawcy ponad prawem do prowadzenia zgodnego z prawem sporu zbiorowego, włączając w to prawo do strajku.

  1. W myśl art. 26 ust. 3 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych (tekst jedn. Dz.U. z 2019 r. poz. 174 z późn.zm.) – dalej u.r.s.z.,odpowiedzialność cywilną za szkody wyrządzone nielegalnym strajkiem lub inną nielegalną akcją protestacyjną – ponosi jedynie organizator.

Sąd Najwyższy stwierdził, że odpowiedzialność na zasadach określonych w Kodeksie cywilnym ponosi wyłącznie organizator nielegalnego strajku lub akcji protestacyjnej[6].Sąd Najwyższy podniósł, że organizatorzy i uczestnicy legalnej akcji strajkowej są objęci immunitetem zwalniającym ich od odpowiedzialności cywilnej. Zdaniem Sądu Najwyższego ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych nie reguluje odpowiedzialności cywilnej innych uczestników strajku – poza organizatorami nielegalnego strajku[7].Zatem odpowiedzialność cywilna organizatora strajku w ogóle nie występuje w przypadku zorganizowania legalnego strajku.Natomiast zgodnie z treścią art. 26 ust. 3 u.r.s.z. pracownicy (nauczyciele) biorący udział w strajku nie ponoszą żadnej odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone nielegalnym strajkiem lub inną nielegalną akcją protestacyjną. Taka odpowiedzialność nie występuje nigdy.Pracownicy (nauczyciele) biorący udział w legalnym strajku nie ponoszą nawet odpowiedzialności pracowniczej, gdyż zgodnie z treścią art. 23 ust. 1  u.r.s.z., udział w legalnym strajku nie stanowi naruszenia obowiązków pracowniczych.Zatem sugestie dotyczące możliwości pociągania do odpowiedzialności cywilnej nauczycieli biorących udział w legalnym strajku należy potraktować jako próbę wywierania na nich bezprawnej presji, naruszającej podstawową zasadę dobrowolności udziału w akcji strajkowej, którą zapisano w treści art. 18 u.r.s.z.W związku z tym wprowadzanie do obrotu medialnego informacji o rzekomej odpowiedzialności cywilnej nauczycieli biorących udział w strajku należy zakwalifikować jako przeszkadzanie we wszczęciu lub w prowadzeniu sporu zbiorowego, a więc działanie wypełniające dyspozycję art. 26 ust. 1 pkt 1 u.r.s.z.  Podlega ono w konsekwencji odpowiedzialności karnej, tj. karze grzywny albo karze ograniczenia wolności (art. 26 ust. 1 pkt 1 u.r.s.z.)

  1. Reasumpcja:

Opinię sporządził: Krzysztof Lisowski

I N F O R M A C J E

logo

Baner1Uchwała nr 290/16/01/19

 Zarządu Oddziału ZNP  w Rybniku

z dnia 16  stycznia 2019 r.

w sprawie wystąpienia do pracodawców z żądaniami pracowniczymi

 Na podstawie art. 1 i art. 7 ustawy z dnia 23 maja 1991 roku o rozwiązywaniu sporów zbiorowych (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 399) w związku z art. 18  ust. 1 i art. 57 ust. 1 pkt 1 Statutu ZNP, Zarząd Oddziału ZNP  w Rybniku postanawia, co następuje:

Wystąpić do szkół i placówek objętych działaniem Oddziału ZNP w Rybniku z żądaniem podwyższenia wynagrodzeń zasadniczych nauczycieli, wychowawców, innych pracowników pedagogicznych i pracowników niebędących nauczycielami o 1000 zł z wyrównaniem od 1 stycznia 2019 r.

Oczekuje się spełnienia żądania, o którym mowa w § 1, w terminie 5 dni od dnia jego przekazania.

Niespełnienie żądania, o którym mowa w § 1, w terminie wskazanym w § 2, będzie równoznaczne z wejściem w spór zbiorowy z poszczególnymi pracodawcami od dnia wystąpienia z tym żądaniem.

W przypadku niespełnienia żądania, o którym mowa w § 1 Oddział ZNP w Rybniku  zastrzega sobie prawo zorganizowania strajku, który ogłoszony zostanie z co najmniej pięciodniowym wyprzedzeniem.

Wykonanie § 1 uchwały powierza się Prezesowi Oddziału ZNP w Rybniku

Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.

Za Zarząd Oddziału ZNP w Rybniku

Prezes Oddziału ZNP w Rybniku Kazimierz Piekarz

Uchwała nr 1/2019 ZG ZNP
z dnia 10 stycznia 2019 r.

w sprawie sporu zbiorowego

Na podstawie art. 43 ust. 1 pkt 2 i 11 oraz ust. 2 Statutu ZNP, Zarząd Główny Związku Nauczycielstwa Polskiego postanawia:

  1. Od 10 stycznia 2019 r. rozpocząć procedury zmierzające do wszczęcia sporu zbiorowego ze szkołami i placówkami objętymi działaniem Związku Nauczycielstwa Polskiego.
  2. Zobowiązać oddziały Związku Nauczycielstwa Polskiego, w ramach procedury sporu zbiorowego, do wystąpienia w terminie do 8 lutego 2019 r. do pracodawców, o których mowa w ust. 1 z żądaniem podwyższenia wynagrodzeń zasadniczych nauczycieli, wychowawców, innych pracowników pedagogicznych i pracowników niebędących nauczycielami
    o 1000 zł z wyrównaniem od 1 stycznia 2019 r.

Upoważnić Prezydium Zarządu Głównego ZNP do prowadzenia i koordynowania działań ogniw ZNP w zakresie realizacji niniejszej uchwały, w tym
do opracowania harmonogramu tych działań.

Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.

za Zarząd Główny ZNP

/-/ Sławomir Broniarz
Prezes
Związku Nauczycielstwa Polskiego

Ocenianie nauczycieliZNP rozpoczyna OGÓLNOPOLSKĄ AKCJĘ PROTESTACYJNĄ PRACOWNIKÓW OŚWIATY. Obradujący 18 grudnia 2018 r. Zarząd Główny ZNP podjął decyzję   w  sprawie protestu. DOMAGAMY SIĘ REALNEGO      A NIE SYMBOLICZNEGO WZROSTU WYNAGRODZEŃ NA POZIOMIE 1000 ZŁ OD STYCZNIA 2019 ROKU.

DOMAGAMY SIĘ REALNEGO WZROSTU WYSOKOŚCI SUBWENCJI OŚWIATOWEJ, KTÓRY UMOŻLIWI WŁADZOM SAMORZĄDOWYM PODNIESIENIE PENSJI DLA PRACOWNIKÓW ADMINISTRACJI  I OBSŁUGI

ZWIĄZEK NAUCZYCIELSTWA POLSKIEGO DOMAGA SIĘ WYŁĄCZENIA DODATKU STAŻOWEGO   Z PŁACY  MINIMALNEJ

Pracownicy  oświaty  chcą protestować – tak wynika z podsumowania ankiety, przeprowadzanej przez ZNP od połowy listopada 2018 r. W ankiecie zapytaliśmy nauczycieli o formę protestu, którą należałoby zorganizować w ramach naszych zmagań o wyższe pensje. Wypełniło ją 230 181 osób. Najczęściej nauczyciele wskazywali na akcję podobną do protestu policjantów (93 tys.) oraz na strajk w formie strajku ogólnopolskiego, lokalnego, włoskiego (łącznie 102 137). Nauczyciele mogli też zaproponować inne rozwiązania protestacyjne, co też bardzo liczne zrobili.

Wyniki ankiety ZNP oraz  zainicjowana  17 grudnia  – oddolna akcja nauczycieli – są dowodem  determinacji naszego oświatowego środowiska.

Do tej pory  protestacyjne  plany przygotowywane przez ZNP były wszystkim znane  i torpedowane  od ministerstwa, kuratorów,  poprzez media rządowe do         koleżanek i kolegów z innych organizacji, dlatego chwilowo nie podajemy szczegółowych  informacji .

CZAS JEDNAK ZAKOPAĆ ROWY I PODJĄĆ  WSPÓLNE DZIAŁANIA .  Niskie wynagrodzenie otrzymują wszyscy pracownicy oświaty   –  tak pedagogiczni  jak i niepedagogiczni.   I naszym wspólnym obowiązkiem jest  zmienić ten stan rzeczy. Nie wolno tolerować wypowiedzi minister Zalewskiej, że  już otrzymaliśmy podwyżki w wysokości 1000 zł. Prawdę zna każdy z nas.

W OKRESIE ŚWIĄTECZNYM JEST CZAS NA TAKIE PRZEMYŚLENIA.  Zastanówmy się jak wspólnie możemy zmienić  rzeczywistość, poprawiając warunki pracy i wynagrodzenie. Wyciągnijmy wnioski z niedawnej  przeszłości, niewiele ugraliśmy działając w pojedynkę . Przekonaliśmy się o tym  również 13 grudnia, kiedy do   ponad stu przedstawicieli administracji i obsługi  5 minut na rozmowę nie znalazł żaden prezydent, żaden radny.

Związek Nauczycielstwa Polskiego  zwrócił  się do rządu i ministerstwa edukacji o podjęcie rozmów zapraszając premiera i minister edukacji do Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” na rozmowy 8 stycznia 2019 roku.

ZNP popiera  oddolne akcje nauczycieli zainicjowaną w poniedziałek  17.12.2018 r. zachęcamy także pracowników oświaty   o większą dbałość   o swoje zdrowie, a rodziców kolejny raz prosimy   o wyrozumiałość.

PROTEST O  WYŻSZE WYNAGRODZENIA JEST RÓWNIEŻ PROTESTEM  O LEPSZĄ SZKOŁĘ.

Żądamy wzrostu wynagrodzeń na poziomie 1000 zł od stycznia 2019 roku, żądamy wyższej subwencji oświatowej.

Prawdą jest, że subwencja oświatowa na rok 2019 jest wyższa o 2 mld 832 mln zł, a  wydatki gmin z tytułu wzrostu wynagrodzeń nauczycieli wzrosną o 2 mld 869 mln  zł. Gminom zabraknie 37 mln zł, a gdzie podwyżki dla pracowników przedszkoli, podwyżki dla administracji i obsługi, na wydatki rzeczowe????

O tym właśnie powinniśmy   wspólnie rozmawiać.

 Zarobki nauczycieli zaczynają się od 1751 zł netto; stawki pracowników administracji i obsługi zaczynają się od 1730 brutto 40% obsługi w tym roku dostaje dodatek wyrównawczy, w przyszłym roku będzie to już 70%.

Jeżeli władze samorządowe tego nie zrozumieją to znaczy, że o jeden urząd awansowali  za daleko.

Ta sama uwaga dotyczy również radnych. Funkcja radnego wiąże się z niezliczoną ilością powinności  i tylko nielicznymi prawami ( w tym do diety). Odwracanie tych proporcji to dramat dla lokalnej wspólnoty.

Od poniedziałku (17 grudnia) trwa nieoficjalny protest nauczycieli, którzy przechodzą na zwolnienia lekarskie. Obecny protest to krzyk rozpaczy nauczycieli,     a także próba zwrócenia uwagi na ich problemy.

Zgodnie z przepisami dyrektor może zawiesić zajęcia w przedszkolu i w szkole dopiero po uzyskaniu zgody organu prowadzącego i powiadomieniu właściwego kuratora oświaty.

Artur Sierawski z Koalicji NIE dla chaosu w szkole zaznacza, że choć nie wszyscy nauczyciele włączyli się do protestu, to jednak można mówić o przełomie. Nauczyciele nie walczą tylko o wyższe płace, sprzeciwiają się także degradacji zawodu. W dzisiejszych czasach nauczyciel jest osaczony przez organ prowadzący, organ nadzoru pedagogicznego,  rodziców i bardzo często działa pod ich dyktando. To problem, na który zwraca większość  pedagogów.

Społeczeństwo ciągle podejmuje temat warunków pracy nauczycieli. Pojawiają się głosy, że ta grupa zawodowa nie jest w złej sytuacji. Niestety bardzo często mówią to osoby, które nie mają styczności ze szkołą. Młody nauczyciel zarabia 1750 zł, za które musi się utrzymać. To nierealne. Ludzie zapominają również o konferencjach, posiedzeniach rady pedagogicznej, w których nauczyciele biorą udział. Nie wiedzą również, ile godzin pedagodzy muszą poświęcić na przygotowanie do lekcji czy sprawdzenie kartkówek. To wszystko robią po godzinach Formą protestu nauczyciele narażają się na krytykę społeczeństwa. Dezorganizacja szkół i przedszkoli może wywołać niezadowolenie ze strony rodziców.

Niezadowoleni rodzice to nieunikniony efekt protestów. Problem w tym, że oprócz zmiany zawodu nauczyciel nic więcej nie może zrobić, by poprawić swoją sytuację. Organizowane były akcje protestacyjne, podejmowane były rozmowy, jednak bez rezultatów. Obecny protest to krzyk rozpaczy nauczycieli, a także próba zwrócenia uwagi na nasze  problemy .

NASZ SUKCES:

Wycofanie regulaminów oceny pracy nauczycieli!

Rozmowy z Anną Zalewską o podwyżkach

Senacka Komisja poparła postulat ZNP ws. wycofania regulaminów oceny pracy

Sejm za likwidacją wskaźników oceny pracy nauczycieli, uchwalił naszą poprawkę – ZNP!

22 listopada Sejm przyjął poprawkę do ustawy z dnia  9  listopada 2018 r. o zmianie ustawy – Prawo oświatowe, ustawy o systemie oświaty oraz niektórych innych ustaw. Poprawka ta – z inicjatywy ZNP– wykreśla z art. 6a ustawy Karta Nauczyciela regulaminy określające wskaźniki oceny pracy nauczyciela i dyrektora (za przyjęciem poprawki było 410 posłów). Nowa regulacja wchodzi w życie od 1 stycznia 2019 r.

Przypominamy, że jest to poprawka Związku Nauczycielstwa Polskiego, którą od 2017 r. forsowaliśmy w parlamencie. Działania związku, w tym przeprowadzenie badania ankietowego w sprawie zmiany formuły oceny pracy nauczycieli, w którym wzięło udział blisko 300 tys. nauczycieli, przyniosły efekt.

Fakt ten traktujemy, jako spełnienie pierwszego etapu działań w zakresie konieczności nowelizacji przepisów dotyczących oceny pracy i awansu zawodowego.

21 listopada ZNP wystąpił do minister edukacji Anny Zalewskiej o ustalenie terminu spotkania w celu podjęcia wspólnych prac nad nowym kształtem pozostałych przepisów
o ocenie pracy nauczyciela.

Dziękujemy wszystkim pracownikom oświaty, którzy wsparli nasze działania.

Koleżanki i Koledzy

Prezesi ognisk ZNP

Członkowie ZNP

Warto było skutecznie działać. Jest to duża zasługa członków ZNP i niezrzeszonych nauczycieli, którzy wzięli udział w ankiecie w sprawie oceny pracy nauczycieli.

Przy tak dużym wsparciu kierownictwo ZNP miało mandat do skutecznego działania  w sprawie zmiany zapisów art 6a ust. 14 i 17 ustawy Karta Nauczyciela,          czyli wskaźników oceny pracy nauczyciela.

Wielu nauczycieli nie dowierzało, że to się uda. Kontrowersyjne i nieżyciowe przepisy   w sprawie regulaminów oceniania nauczycieli i wskaźników oceny nauczycieli z dniem   1 stycznia 2019 r. odchodzą w zapomnienie, czyli do lamusa..

Pragnę podziękować wielu dyrektorom szkół, którzy ze zrozumieniem podeszli do negatywnych opinii regulaminów oceniania nauczycieli wystawianych przez ZO ZNP.. Dziękuję członkom rady pedagogicznej i radom pedagogicznym, którzy negatywnie opiniowali regulaminy wskaźników oceny pracy nauczycieli.

W szczególności pragnę podziękować prezesom ognisk ZNP z rejonu działania Oddziału ZNP w Rybniku, którzy włożyli wiele pracy informacyjnej w sprawie wprowadzanych niekorzystnych wskaźników oceny pracy nauczycieli i regulaminów wskaźników oceny pracy nauczycieli.

Dzięki Wam dziś mamy ten sukces.

Liczę, że odradzająca się mobilność Nasza środowiska, zauważalna wczoraj przy zbieraniu podpisów pod petycją do Prezydenta Miasta Rybnika w sprawie podwyżek dla pracowników niepedagogicznych, a dzisiaj w udzielaniu odpowiedzi na ankietę ZNP w sprawie formy protestu, poprzez jedność pracowników pedagogicznych i niepedagogicznych –  doprowadzi do poprawy systemu wynagradzania.  .

                                                                                Z wyrazami szacunku

                                                                                     Kazimierz Piekarz

                                                                          Prezes Oddziału ZNP w Rybniku

NOWOŚCI DLA CZŁONKÓW ZNP

Informacja na temat zmian w Karcie Nauczyciela

22 listopada Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustawy – Prawo oświatowe, ustawy o systemie oświaty oraz niektórych innych ustaw. W ustawie tej w art. 6 znowelizowana została Karta Nauczyciela.

Art. 140 przepisów przejściowych

  1. Do postępowań w sprawie dokonania oceny pracy nauczyciela, wszczętych po 31 sierpnia 2018 r. i niezakończonych przed dniem 1 stycznia 2019 r., stosuje się przepisy dotychczasowe.
  2. Do postępowań w sprawie dokonania oceny pracy nauczycieli, którzy w okresie od dnia 1 września 2018 r. do dnia 31 grudnia 2018 r. zakończyli staż na kolejny stopień awansu zawodowego, stosuje się przepisy dotychczasowe.

Art. 141 przepisów przejściowych

  1. Oceny pracy nauczyciela kontraktowego i mianowanego dokonuje się po raz pierwszy na zasadach określonych w znowelizowanym art. 6a KN,               do 31 sierpnia 2023 r.
  2. Oceny pracy nauczyciela dyplomowanego dokonuje się po raz pierwszy na zasadach określonych w znowelizowanym art. 6a KN, do 31 czerwca 2022 r.

Inne zmiany w Karcie Nauczyciela:

Zmiany w art. 70a – dofinansowanie doskonalenia zawodowego nauczycieli (nowa delegacja do rozporządzenia o podziale środków, wprowadzono do Karty niektóre regulacje z rozporządzenia o podziale środków na doskonalenie zawodowe – dotyczy form na które będzie przysługiwało dofinansowanie

Szkolenie z awansu zawodowego online. Zaproszamy na webinarium ZNP!

 Wniesiona  poprawka

20 listopada w Senacie odbyło się posiedzenie Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej. Do procedowanej ustawy o zmianie ustawy – Prawo oświatowe, ustawy o systemie oświaty oraz niektórych innych ustaw (druk senacki nr 989) wniesiona została poprawka polegająca na wykreśleniu z ustawy Karta Nauczyciela regulaminów określających wskaźniki oceny pracy nauczycieli, dyrektorów szkół i placówek. Wprowadzona zmiana to sukces naszej organizacji, będący efektem szeregu działań o charakterze protestacyjnym i legislacyjnym, podjętych przez ZNP w celu wyeliminowania z  obrotu prawnego nieprzemyślanych i szkodliwych regulacji związanych z  nową oceną pracy nauczycieli. Po przyjęciu poprawek przez Sejm zamieszczony zostanie kolejny komunikat, w którym szczegółowo poinformujemy o zakresie zmian, wchodzących w  życie od 1 stycznia 2019 r.Ponadto informujemy, że ZNP wystąpił do minister edukacji Anny Zalewskiej o ustalenie terminu spotkania w celu podjęcia wspólnych prac nad nowym kształtem pozostałych przepisów o ocenie pracy nauczyciela.

LIST ZNP DO MEN z dn. 20.11.2018

Przyłapaliśmy oświatową „S”

Niestety, przykro nam to pisać, bo to przecież nauczyciele, ale oświatowa „Solidarność” mija się z faktami! Wbrew twierdzeniom zawartym w  komunikacie KSOiW NSZZ „Solidarność” z 16.11.2018, nie jest prawdą, że jej przewodniczący Ryszard Proksa „ostro skrytykował” regulaminy oceny na posiedzeniu zespołu trójstronnego 7 listopada br. Co więcej, w trakcie tego posiedzenia nie poparł on wniosku ZNP o rozszerzenie porządku obrad zespołu o punkt dotyczący problemów związanych z nową formułą oceniania nauczycieli. W komunikacie tym „Solidarność” pisze również, że „na tym spotkaniu nie było przewodniczącego ZNP Sławomira Broniarza”. Nie było, ponieważ od początku w pracach zespołu bierze udział z naszej strony wiceprezes ZG ZNP Krzysztof Baszczyński i kilkuosobowy zespół specjalnie powołany w tym celu przez Prezydium ZG ZNP, a składający się z nauczycieli, prawników i ekspertów, o czym informujemy na bieżąco na naszej stronie internetowej.

Posiedzenie zespołu 7 listopada br. było rejestrowane. Żądamy od ministerstwa edukacji nagrania z posiedzenia tego zespołu!

Po ataku ze strony oświatowej „S” z przykrością musimy stwierdzić, że w czasie trwających wiele miesięcy prac legislacyjnych w Sejmie i Senacie głos oświatowej „S” nie istniał: albo jej przedstawicieli nie było, albo nie zabierali głosu – vide: transmisje z posiedzeń Sejmu, Senatu oraz ich komisji dostępne na oficjalnej stronie: http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/transmisje_arch.xsp                                                     Oświatowa „Solidarność” domaga się poważnego traktowania m.in. przez MEN i pozostałe związki, ale organizacja, która tak postępuje, która markuje działania, zbojkotowała protest i strajk szkolny nauczycieli i pracowników oświaty, nie może być poważnie traktowana

logoWalczymy o wyższe płace. Żądamy podwyżek na poziomie 1000 zł! Prosimy o wypełnienie sondażowej ankiety i odpowiedź na jedno pytanie.

Twój głos jest ważny!

16 listopada Związek opublikował ankietę w Internecie. Zawiera ona tylko jedno pytanie.

„Związek Nauczycielstwa Polskiego proponuje kilka form protestu, w której z nich chciałabyś/chciałbyś wziąć udział:

Ankietę można wypełnić online:

https://www.survio.com/survey/d/protest

Ogniwa ZNP będą ją przeprowadzały w tradycyjnej, papierowej formie w szkołach,  przedszkolach i placówkach.

CO MY, NAUCZYCIELE I RODZICE, MOŻEMY ZROBIĆ RAZEM?

Jako nauczyciele zasługujemy na godniejsze traktowanie naszego zawodu, co wynika z dorobku historycznego naszej grupy zawodowej a co warto przypominać w roku jubileuszu odzyskania niepodległości; bowiem nie byłoby niepodległości, nie byłoby Polski, bez niezaprzeczalnej roli polskich nauczycieli.

Dzisiaj w wyniku reformy edukacji borykamy się z wieloma problemami. Tylko w  tym roku nauczyciele i pracownicy oświaty ZNP wyszli na ulice dwukrotnie: w  czerwcu, aby  protestować pod hasłem „Mamy dość!”, a we wrześniu przed MEN w sprawie niskich zarobków. Jednak te akcje protestacyjne pokazały, że nasze środowisko nie jest solidarne i jednolite. To mocne słowa, ale kiedy je sobie uświadomimy zobaczymy, że z punktu widzenia polityków, taką grupą łatwiej jest manipulować.

Zastanawiam się, czy dziś my – nauczyciele – potrafimy wywalczyć dla szkoły większą autonomię, czy potrafimy skutecznie wpłynąć na kierunki rozwoju polskiej oświaty? Jestem przekonany, że bez jedności całego środowiska oświatowego nie zatrzymamy procesu degradacji zawodu nauczyciela.

Negatywne skutki reformy powoli dostrzegają rodzice zrzeszeni w różnych organizacjach, często nieformalnych jak np. facebookowa grupa „NIE dla chaosu w szkole”. Rodzice alarmują, że ich dzieci  po powrocie ze szkoły czekają kolejne godziny spędzone nad zadaniami domowymi lub przygotowaniem się do zapowiedzianych sprawdzianów.  Problem w tym, że władze oświatowe są głuche na takie apele.

Pedagodzy, twórcy EduGadek uznali, że jedynym sposobem na realną zmianę są oddolne działania nauczycieli, którzy w obliczu zaistniałej sytuacji powinni wziąć sprawy w swoje ręce i empatycznie spojrzeć na swoich uczniów, ale przy wsparciu wszystkich zainteresowanych grup. i zainicjowali akcję „zadajęzsensem” na stronie facebookowej.

Inicjatorzy kampanii nie ograniczają się do prostego komunikatu „Nie zadawaj zadań domowych”, ale starają się dostarczyć argumentów za ograniczeniem takiego sposobu pracy, wesprzeć zmianę jakościową zadawanych zadań przez wzajemną wymianę doświadczeń pomiędzy nauczycielami, rodzicami i uczniami, a w przypadku niektórych przedmiotów, np. plastyki, zajęć technicznych czy religii, apelują do nauczycieli o rezygnację lub ograniczenia zadań do całkowitego minimum.

Do akcji już włączyli się członkowie grupy Superbelfrzy, twórcy takich stron i blogów jak: Zakręcony BelferKareinaBelferka w SieciTIK-owy Belfer, kanał youtube’owy Sztuka Myślenia, fanpage Hexomino-Rodzinna matematykaWytrenuj mózg – BiofeedbackSiedem Liter oraz Belfry Bazgrolą, magazyn dla nauczycieli Sygnał Edunews.pl  i  Głos Nauczycielski www.glos.pl.

Twórcy kampanii chcą, by ich działania były konstruktywne, dlatego zapewniają nauczycielom  także wsparcie merytoryczne w zakresie tego, jak zadania domowe mogłyby wyglądać.

Jeśli jesteś nauczycielem/nauczycielką i masz w sobie empatię oraz chęć refleksji nad tym, jak sam/sama zadajesz zadania domowe, zapraszamy! Dołącz do akcji #zadajęzsensem i stań się częścią tej oddolnej zmiany!

Związek Nauczycielstwa Polskiego Oddział w Rybniku  włącza się do tego ruchu, licząc na szeroką współpracę całego środowiska oświatowego w szczególności rodziców, ośrodków kształcenia i doskonalenia zawodowego.

Na początek pragniemy zaproponować cykl spotkań dla  nauczycieli, którzy chcą zmieniać szkolną rzeczywistość małymi krokami!

Na  spotkania  chcemy zapraszać ludzi, którzy są przekonani, że „wyścig szczurów” nie jest dla dzieci. Chcemy nauczycieli, którzy potrafią pokazać, że warto  wypoczywać i jak można to robić. Którzy potrafią podać ciekawe, praktyczne porady związane z zadaniami domowymi.

W tym przedsięwzięciu interesują nas ludzie, którzy łączą a nie dzielą uczestników środowiska oświatowego: nauczycieli, rodziców, uczniów. Mamy dosyć modelu,           w którym prym wiedzie wzajemne zastraszanie. Jestem przekonany, że jedyną drogą wyjścia z zaklętego kręgu wzajemnych pretensji rodziców, uczniów, nauczycieli jest rozmowa, wymiana uwag i doświadczeń, wspólne szukanie rozwiązań.

Oczywiście problemy systemowe przez to nie znikną, ale pewnie uda się choć trochę ograniczyć szkody!

Nie eskalujmy konfliktów, tylko je rozwiązujmy. Nie demolujmy relacji społecznych w szkole, tylko je razem budujmy!

Kazimierz Piekarz

Prezes Oddziału ZNP w Rybniku

youtube’owy Sztuka Myślenia, fanpage Hexomino-Rodzinna matematykaWytrenuj mózg – BiofeedbackSiedem Liter oraz Belfry Bazgrolą, magazyn dla nauczycieli Sygnał. Edunews.pl oczywiście też się do tej akcji przyłącza i ją wspiera.

Twórcy kampanii chcą by ich działania były konstruktywne, dlatego zapewniają nauczycielom także wsparcie merytoryczne w zakresie tego, jak zadania domowe mogłyby wyglądać.

       Koleżanki i Koledzy!

Jest nam bardzo przykro, że w ostatnim czasie  prawicowe media podały nieprawdziwą informację o ZNP, które ukazały się w związku z akcją „Tęczowy piątek”. Niestety, pomimo sprostowań ze strony ZNP, niektóre prawicowe media podawały przez kilka dni nieprawdziwe informacje o  Związku, informując niezgodnie z prawdą, że jesteśmy organizatorem tej akcji bądź ją wspieramy. To nieprawda.

Na stronie internetowej oraz za pośrednictwem  aplikacji członkowie ZNP byli informowani   o całej tej sprawie.  

Jeszcze raz zatem pragniemy  podkreślić, że Związek Nauczycielstwa Polskiego  nie organizował „Tęczowego piątku”. Była to dobrowolna akcja organizowana przez KPH. Szkołę mogli zgłosić uczniowie, nauczyciele lub sami rodzice.

Placówki – było ich ok. 200 w całej Polsce – otrzymywały trzy plakaty do wywieszenia: „Jestem wspierającą nauczycielką”, „Jestem wspierającym nauczycielem”, „Nasza szkoła jest przyjazna wszystkim uczniom i  uczennicom”, a uczniowie razem ze swoimi nauczycielami mieli zdecydować, jak i o czym będą dyskutować w ramach zajęć o tolerancji i  równości. Edukatorzy z KPH nie prowadzili lekcji. „Głos” jedynie poinformował o tej akcji – jak o wielu innych wydarzeniach i inicjatywach edukacyjnych – we wrześniu br.

Teraz organizujemy wydarzenie, które niestety nie cieszy się takim zainteresowaniem prawicowych mediów. To finał II edycji konkursu „Kapliczki polskie –        w różańcu róża ukryta rozkwita”. Jest to konkurs fotograficzno-faktograficzny na najlepsze zdjęcie polskiej kapliczki organizowany przez ZNP i Archidiecezję Warszawską.

Natomiast laureatem konkursu Nauczyciel Roku został najlepszy – ze zgłoszonych – kandydatów i liczyło się wyłącznie jego doświadczenie, wiedza, dokonania  i opinie uczniów, rodziców i nauczycieli. Jury pod przewodnictwem prof. Kwiatkowskiego analizowało zgłoszenia wyłącznie pod kątem merytorycznym.

Wszyscy powinni być równo traktowani bez względu na: płeć, wiek, religię czy orientację seksualną. W gronie tegorocznych nominowanych do tytułu Nauczyciel Roku znalazł się ksiądz, 10 kobiet, trzech mężczyzn, osoby młode i te z dłuższym doświadczeniem. Czy to jest najważniejsze? Nie. Najważniejsze jest to, że są wspaniałymi nauczycielami z imponującym dorobkiem, a do Konkursu zgłosili ich uczniowie, rodzice, inni nauczyciele czy dyrektorzy szkół.

W Konkursie wszyscy kandydaci mają równe szanse. Laureaci są wyłaniani ze względu na swój dorobek zawodowy i osiągnięcia nauczycielskie.

Koleżanki, Koledzy.

Naszym głównym celem jest  troska o rozwój polskiej oświatowej, troska o  status prawny  i materialny  pracowników oświaty. I to przyświeca nam od 113 lat o czym świadczy  historyczny dorobek  Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Kazimierz Piekarz

Prezes Oddziału ZNP w Rybniku

Związek Nauczycielstwa Polskiego